4:30 - czas wstawać. Wciąż z zamkniętymi oczami, po omacku wyłączam budzik, który rozbrzmiewa na cały dom. Podnoszę głowę i widzę ciemność. Załamana tym faktem uderzam głową o poduszkę i marzę o jeszcze pięciu minutach, na które nie mogę sobie pozwolić. Odkrywam kołdrę i przerażona odkrywam, że jest milion stopni na minusie. Wracam pod kołdrę i owijam się nią, by następnie jako człowiek-burito przejść do łazienki. Tam patrzę w lustro. "Matko Boska!". Przypominam sobie, że wczoraj nie zdążyłam zmyć makijażu, po tym jak robiłam lekcje do późna. Napuszczam wrzątku do wanny i odkładam kołdrę trochę dalej, by przypadkiem jej nie zalać. Chwilę później znajduje się zanurzona w wodzie. Niechętnie się myje, opłukuje i opuszczam źródło ciepła. "Jak to już piąta?!". W ekspresowym tempie susze włosy, ubieram się i pakuje dwie torby: z książkami i ręcznikami. Zbiegam na dół, by cokolwiek przełknąć przed 9 godzinami w szkole. Zakładam buty, kurtkę i wychodzę na zewnątrz. Nie jestem pewna, czy teraz jest zimniej, czy było kiedy opuszczałam łóżko. Właśnie nadjeżdża autobus. Spokojnie do niego wsiadam, zajmuje jedno z miejsc i układam torby.
Tak zaczyna się u mnie tydzień. W autobusie zazwyczaj jeszcze powtarzam sobie notatki, albo rozmawiam z kimś, kogo udało mi się spotkać. I choć nie pogardziłabym jeszcze godziną snu, to w sumie nie mam na co narzekać. Bądź, co bądź wychodzę ze szkoły w miarę wcześnie, bo chwilę po 15 i choć nie mam już wtedy na nic czasu, to wiem, że przynajmniej nie zmarnowałam tego dnia. Chcąc, nie chcąc czegoś się nauczyłam, więc nie mógłby to być zmarnowany dzień. Zdecydowanie gorzej by było, jakbym wstała o 14, włączyła laptopa, przewinęła kilka(set) zdjęć na Tumblrze i pograła w Simsy. Prawdopodobnie, gdybym skończyła grać, byłaby jakaś północ, ewentualnie chwila przed. Wtedy mogłabym się załamać, że zmarnowałam, aż tyle czasu.
A kiedy wy odczuwacie, że marnujecie czas?

Odczuwam. Ja też uczę się podczas jazdy do szkoły, hah :)
OdpowiedzUsuńŚwietny blog :)
OdpowiedzUsuńŻyczę powodzenia w dalszym prowadzeniu :)