Hej!
Jak pewnie już się zorientowaliście, święta już minęły. W moim pokoju aktualnie roznosi się zapach bodajże lawendy z automatycznego odświeżacza powietrza. Kot co jakiś czas trąca mnie łapą, leżąc obok i herbata, a nie, herbata się już skończyła.
Po ciężkim, pierwszym dniu świąt u babci postanowiłam, że napiszę co nieco na temat mojego podejścia odnośnie prezentów i obchodzenia Świąt Bożego Narodzenia. Od kilku lat oficjalnie mówię o sobie jako o osobie niewierzącej. W międzyczasie przeszłam etap bycia deistką, aż wróciłam do ateizmu. A odkąd znalazłam się w internecie i zagościłam w nim na dłużej, co roku spotykam się ze stwierdzeniem, że "TO HIPOKRYZJA". Bardzo, bardzo wielu ludzi twierdzi, że osoby niewierzące nie mogą obchodzić świąt, bo to hipokryzja. Albo, że udają, że są niewierzące, bo to modne. Osobiście uważam, że byłoby to przykre dla mojej rodziny, gdybym nie pojawiła się przy stole, nie złożyła im życzeń i nie wymieniła się prezentami, choć myślę, że sama obecność całej rodziny przy stole jest niezmiernie ważna. Bądź, co bądź dla mnie święta to czas, w którym mogę posłuchać co babcia wyczytała w horoskopach, co u wujka w firmie, albo jakie to bajki ostatnio obejrzało moje kuzynostwo, wypić dobrej herbaty, najeść się i pograć w gry planszowe. Prezenty są tylko dodatkiem do świąt, który sprawia, że można dać najbliższym coś od siebie i poobserwować jak małe dzieci cieszą się z różnych drobiazgów.
A czym dla was są święta?

święta najbardziej odczuwałam będąc sama dzieckiem, potem jak byłam starsza to był tylko wolne dni od szkoły. wyprowadziłam się z domu do chłopaka i świeta dalej bez szału, dopiero się poprawiło odkąd sama zostałam Mamą, ale np. tegoroczne świeta ... w ogóle ich nie czułam. lubię ten klimat świąt, śnieg, świąteczne piosenki, gotowanie...
OdpowiedzUsuńMoja babcia jest niewierząca i obchodzony normalnie święta, a moja kolezanka natomiast juz nie. Zależy od danej osoby. Mi święta minęły szybko i rodzinnie. Życzę Ci szalonego sylwestra i lepszego 2017roku! Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńSpotkanie z rodziną nie należy do przywilejów osób wierzących, a tak właśnie traktuje święta. Nie przygotowuje się do nich jak katolik, nie idę do spowiedzi, opłatek gra marginalną rolę, a życzenia mogę składać bliskim kiedy chcę i nie muszę być wierząca. Fajny wpis :)
OdpowiedzUsuńwww.inezzaduminska.blogspot.co.uk
świetny post, ja niestety w tym roku nie czułam magii świąt :(
OdpowiedzUsuńPost się dobrze czyta. Jednak nie zaspecialnie czułam magię świat:/
OdpowiedzUsuńLudzie są okropni, bo tak naprawdę nie religia powinna o tym decydować. Przecież wspólne posiłki z rodziną przy jednym stole to nie jest nic takiego. Każdy powinien spędzać święta w taki sposób jak mu się podoba... Moim zdaniem nie powinna decydować o tym religia.
OdpowiedzUsuńhttp://ciszamysli.blogspot.nl/
Według mnie to tylko takie gadanie, że niewierzący nie może obchodzić świąt. To nie wyklucza Cię z wigilii, którą spędzasz co roku z rodziną. W tej sytuacji warto patrzeć na osoby z Twojego domu, aby ich nie urazić i nie zrobić im przykrości, jak zresztą wspomniałaś.
OdpowiedzUsuńDla mnie święta to magiczny czas. Mogę spedzić go z całą rodziną. Znam dużo osób niewierzących lecz oni też obchodzą te święta. Trochę w inny sposób ale obchodzą je :)
OdpowiedzUsuńJa niestety w tym roku nie poczułam bardzo aż tak tych świąt, tej magii jak parę lat temu gdy byłam młodsza - a szkoda.Jednak mimo, że w tym roku nie czułam tej magii to szczerze mogę przyznać, że świetnie spędziłam czas z rodziną!;)
OdpowiedzUsuńUdanego Sylwestra kochana! <3
Ja nie czuje magii swiat juz od lat.. ale tak to bywa
OdpowiedzUsuńJa jestem wierząca i uważam, że obchodzenie świąt przez ateistów czy agnostyków to hipokryzja. To tak jakby świętować urodziny kogoś kogo dla nas nie ma. Mnie to osobiście nie obchodzi i w nikogo wiarę nie wnikam, ale sama nie obchodzę świąt żydowskich, muzumańskich czy innej wiary..
OdpowiedzUsuńMoim zdaniem t nie hipokryzja. Może ktoś nie wierzyć w Boga, ale wspólna kolacja w wigilie to tradycja, chociażby tylko po to, by porozmawiać z rodziną.
OdpowiedzUsuńjulia-skorupka.blogspot.com
Większość ludzi, nawet niewierzących, obchodzi Święta Bożego Narodzenia, wyłącznie z tradycji. Tak zostali wychowani, nauczeni i tak zostało ;) Moim zdaniem to kto jak świętuje i czy jest ateistą, katolikiem czy buddystą nie powinno interesować osób trzecich. Przecież celebrowanie świąt przez osoby niewierzące nie jest zbrodnią i nikogo nie krzywdzi.
OdpowiedzUsuńDla mnie święta to zwyczajny dzień, tyle że spotykamy się razem z rodziną na wspólną kolację. Nie lubię tego czasu, bo wydaje mi się bardzo sztuczny i przede wszystkim przereklamowany. W tym roku z rodziną spędziłam tylko wigilię, a resztę wolałam siedzieć w domu. Jednak dla każdego ten czas jest czymś innym i w zupełności to rozumiem :)
OdpowiedzUsuńMÓJ KANAŁ NA YT
MÓJ BLOG
ja niestety całe święta w pracy :<
OdpowiedzUsuńw razie nudy zapraszam do mnie ^^
http://deliciousfood98.blogspot.com/
Święta bardzo fajny czas, kiedy można w końcu odpocząć od pracy oraz spotkać się z rodziną :) Lubie ten czas!
OdpowiedzUsuńhttp://testerka.pl/
Święta święta i po świętach :) Dla mnie tegoroczne święta nie były zbyt udane. Niedługo do szkoły :(
OdpowiedzUsuńSzybko to wszystko minęło. To czas, który spędzam w rodzinnym gronie.
OdpowiedzUsuńOdwdzięczam się za każdy szczery komentarz.
Pozdrawiam,annnathalie.blogspot.com
Szczęśliwego Nowego Roku i szampańskiej zabawy!! :*
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie: http://roxyolsen.blogspot.com/
Powiem szczerzę że też należę raczej do osób ateistycznych, lecz święta "obchodzę" głównie dlatego by spędzić więcej czasu z rodziną ponieważ w codziennym życiu często brakuje nam czasu by poświęcić czas bliskim. W obecnym czasie za bardzo pędzimy
OdpowiedzUsuńhttp://moose-cosmetics.blogspot.com/2017/01/test-mascary-rimmel-volume-colourist.html
Masz rację, że takie wspólne rodzinne spotkania są ważne do budowania relacji. Dobrze, że chociaż spotykacie się :)
OdpowiedzUsuńhttps://patutka.blogspot.com/
Ja uwielbiam Święta:-) Rodzinna atmosfera jest wspaniala*-*
OdpowiedzUsuńDla mnie święta to głównie czas spędzony razem z bliskimi, kiedy każdy ma dla każdego czas, można porozmawiać albo po prostu pobyć razem. I nie trzeba być wierzącym, żeby świętować z rodziną ;)
OdpowiedzUsuńBardzo ładnie to napisałaś :) Ja jestem osobą wierzącą ale jestem bardzo tolerancyjna dla innych.
OdpowiedzUsuńSuper! Trzymam kciuki ☺❤
OdpowiedzUsuń