16 września 2017

Nowy członek rodziny

Hej!
Po wielu, wielu miesiącach znalazłam chwilę aby powrócić do blogowania.
Przez ten czas moje życie wywróciło się o 180 stopni, jednak nie o tym dzisiaj, a więc przechodząc do sedna.
Rok temu miałam okazję przygarnąć Stefana, który stał mi się niesamowicie bliski. Praktycznie co rano przychodzi do mnie, tylko po to aby poleżeć obok i się poprzytulać. Czas mijał, a moje maleństwo rosło i aż do tego momentu stał się ogromnym kotem, który waży ponad 6 kg. Wczoraj natomiast w moim życiu pojawiła się kolejna malutka istotka, którą pokochałam od pierwszego spojrzenia. Agrafka - bo tak ma na imię, całe życie (czyli aż 3 miesiące) spędziła w klatce. Z ludźmi praktycznie do czynienia nie miała i trafiła na 4-osobową rodzinę. Aktualnie maleństwo chowa się i unika jakiegokolwiek głaskania. Chyba że weźmie się ją na ręce i zacznie drapać po karczku. Wtedy zaczyna wydawać z siebie dźwięki niczym mały traktorek. Upodobała sobie także mój koc, pod którym na co dzień śpię, a więc siłą rzeczy mój pokój stał się aktualnie także jej.
A co będzie dalej? To czas pokażę. Osobiście mam nadzieję, że maleństwo przyzwyczai się do obecności ludzi i nie będzie uciekać, tylko dlatego, że ktoś wyciągnął rękę w jej stronę.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Spam i obraźliwe komentarze będą usuwane
♥ za każdy komentarz dziękuje ♥